
Pogrążony ostatnio przez kontuzję postanowiłem odpocząć trochę od deskorolki i nadrobić straty w Skejt Videosach. Miałem okazję przez lato obejrzeć na kinowych premierach kilka najnowszych produkcji firm deskorolkowych które mają swoich przedstawicieli w Polsce, ale nie było jakoś okazji żeby zobaczyć najnowszą produkcję TWS o wszystko mówiącej nazwie RIGHT FOOT FORWARD. Moim zdaniem pomysł zacny, żeby pokazać koleszków którzy jeżdżą tylko prawą nogą do przodu. Przynajmniej nie ma problemu z ogarnięciem czy to słicz czy nie słicz. A tak na poważnie jest to na pewno oryginalny i ciekawy pomysł na film i myślę że doczekamy się też Left Foot Forward i wielkiej dyskusji, który z filmów był lepszy. TWS zadba o to żebyśmy się pokłócili między sobą, która noga lepsza z przodu, a ten film to właśnie początek. Początek bardzo dobry jak zawsze zresztą w TWSie, panowie Jon Holland i Chris Ray którzy wyprodukowali nakręcili, wyreżyserowali i poskładali ten film do kupy nie zawodzą wcale. Po AND NOW można było się spodziewać że ciężko będzie nakręcić coś równie fajnego. Czy z fimu deskorolkowego da się wycisnąć więcej, da się! Pomysł jest na 5+ ale nie sam pomysł jest najważniejszy. Najważniejsi będą deskorolkowcy których zobaczymy w tym filmie. A to jest na pewno nie przypadkowa ekipa. Poza jednym warunkiem jaki trzeba było spełniać (prawa z przodu) na pewno był jeszcze jeden bardzo ważny - osobowość. Tak więc w filmie jeżdżą Bobby Worrest, Corey Duffel, Joey Brezinski, Kellen James i Matt Beach. Jeżeli nie rozpoznajesz tych nazwisk, to lepiej zacznij jeździć na hulajnodze. Średnia wieku tej ekipy to koło 25 lat czyli jak na dzisiejsze czasy już można powiedzieć dziaduszkowie. Tym bardziej miło mi się to ogląda bo to moi rówieśnicy, a wszystko co sobą reprezentują to nic na siłę i na pokaz.

Pierwszy part należy do Kellena jednej z gwiazd skejtmafi. Przyjemny kawałek w podkładzie (oczywiście już na mojej mp3) i ciężkie blanty, lipslajdy i bigspin ze wszystkiego na wszystko i przez wszytko. Do tego połowa trików jak nie więcej na słiczu i widać że Kallen doskonale czuje się na murkach. Jego przejazd idealnie nadaje się jako otwierający film.

Joey Brezinski, kojarzy go chyba każdy, król manuala i niczego innego się po jego parcie nie spodziewałem. Pełne warjactwo i kombinacje nie do powtórzenia. Jeżeli męczysz się robiąc nołs manuala szoł it ałt to popatrz na to co wyprawia Joey i zastanów się jakim warjatem trzeba być żeby robić takie triki.

I pora na mój ulubiony part w całym filmie czyli znany z pijackiego stylu życia, dobrych dupet koło siebie i tatuażu z Johnym Rambo na klacie (który można dobrze obejrzeć w tym filmie) Bobby Worrest. Jaram się strasznie jego przejazdem (pije, podrywam dupety i dziaram się gdzie popadnie ale mistrzowi chyba nigdy nie dorównam) przede wszystkim za to że jest nawiązaniem do klasyki. Bardzo lubię oglądać triki nagrywane w nocy z małą latareczką przyczepioną do kamery. Nagrywanie w nocy moim zdaniem nadaje dobrego klimatu robienia czegoś co jest nie zgodne z prawem. Poza tym nuta w stylu old skól rap, plus 10 do klimatu. No i same numery i to ile i z jakim stylem potrafi ich zrobić Bobby na słiczu. Part na pewno bardzo przemyślany i specjalnie zrobiony w takim stylu, pokazuje co sobą tak naprawdę reprezentuje Bobby. Zdecydowanie mój idol i deskorolka w wydaniu które przyswajam najbardziej.
W dalszej części mamy przerywnik w postaci tzw. friendsów, leci tu kilka dobrych numerów na samym początku Lizard King później możemy zobaczyć skejcików z poprzedniej produkcji And Now Seana Malto i Davida Gravette. Kilka dobrych trików możemy zobaczyć też w wykonaniu TheoBeasleya, Ryana Gallanta, Furbiego czy Dona Nguyena. Do całości przygrywa naprawdę fajny kawałek.

Zaraz po parcie Bobbiego mój drugi ulubiony fragment tego filmu czyli Corey „ciasne portki” Duffel. Złamana ręka na wstępie zapowiada że nie będziemy oglądali trików na murkach i spokojnej jazdy tylko same rzeźnickie numery. Pomimo ciężkiej stylówy jaką ma Corey, uważam go za bardzo utalentowanego deskorolkowca i myślę że równie dobrze odnalazł by się w każdym innym kroju spodni i z każdą inną fryzurą. Rury, schody, gapy, wallrajdy i ostre zjazdy z wielkich banków bardzo miło się na to patrzy.

Krótka seria gleb, żeby było wiadomo że nie było łatwo nagrać triki do tego filmu i zaczynamy ostatni part w filmie który należy do Matta Beacha (bodajże 36 latka, jak się mylę to mnie popraw). Okazuje się że w tym wieku też można robić takie triki jak blant filp ałt, słicz tail słicz flip ałt i smis grajnd hardflip ałt. Jak wydaje ci się że umiesz lepiej to nagraj i przyślij, osobiście funduję nagrodę. Bardzo przyjemny przejazd dobra stylówa w triczkach uważam że zasłużenie ostatni part w filmie plus ostatni trik niszczy :).
Dobre outro ze śmiesznymi akcjami sprawia że film ogląda się do samego końca. Widać w nim też że chłopaki dobrze bawili się nagrywając to wszystko. Triki w filmie same w sobie nie wnoszą nic nowego i można by uznać ten film za nudny pod tym względem robiąc choćby porównanie do partu Richie Jacksona z poprzedniego TWSa. Ale nie o to chyba chodziło. Myślę że dopiero druga część (jeśli w ogóle powstanie bo na razie nic nie wiem na ten temat) czyli Left Foot Forward sprawi że zobaczymy kompletny film i grubszy zamysł jaki przyświecał powstaniu tej produkcji. TWS ostatnio funduje nam naprawdę dobre kino deskorolkowe i ja chyba wolę oglądać takie filmy niż serię 10 filmów firm deskorolkowych, które próbują się odgrzać a tak naprawdę to mogło by ich nie być. Taka produkcja jest też bardziej niezależna i pozwala pokazać się skejcikom z takiej strony z jakiej chcą być widziani. Dlatego z niecierpliwością czekam na lewą nogę z przodu bo to jest moja noga z przodu.